Tag: melodic black metal

Czytaj dalej

Recenzja: Havukruunu „Uinuos Syömein Sota”

Z osobliwie brzmiącą nazwą Havukruunu zetknąłem się po raz pierwszy trzy lata temu, przy okazji premiery Kelle Surut Soi, chwalonego przez krytyków, drugiego albumu kapeli z Krainy Tysiąca Jezior. Finowie siedzą za murami tego samego, ufundowanego przez Bathory, pogańsko-blackowego bastionu, co choćby ich krajanie z Moonsorrow, zagrywają jednak karty po swojemu i budują markę na własnych zasadach…

Czytaj dalej

Recenzja: …And Oceans „Cosmic World Mother”

Powrót …And Oceans był dla mnie, na przestrzeni ostatnich miesięcy, a może i lat, jednym z ciekawszych, a jednocześnie mniej spodziewanych. Ekipa odpowiedzialna swego czasu za The Symmetry Of I, The Circle Of O i A.M.G.O.D., rozpadła się na początku XXI wieku na mniejsze projekty i, ostatecznie, na niemal dwie dekady zniknęła z radaru. Na przestrzeni czterech krążków z pierwszego etapu działalności, ich muzyka przeszła wyraźną stylistyczną ewolucję – od melodyjnego symfonicznego blacku, nasuwającego skojarzenia z Covenant, sprzed zamiany C na K, Limbonic Art, czy nawet wczesnego Dimmu Borgir, do napakowanego elektroniką industrialu, już tylko zahaczającego o rejony czarnej sztuki.

Czytaj dalej

Recenzja: Dark Fortress „Spectres From The Old World”

Po niemieckich blackowcach spodziewam się muzyki nieco mniej obleśnej, szarpiącej flaki i dosadnej, niż po dajmy na to, Taake, za to dopieszczonej, nastrojowej i soczyście, ciężko brzmiącej; słowem – takiej właśnie, jaką serwuje nam od ładnych paru lat Dark Fortress. Ich poprzednie wydawnictwo, Venereal Dawn, tak sprawnie balansowało na krawędzi między brutalnością, a klimatem i zawierało tak dobre piosenki, że w 2014 roku wylądowało na liście moich ulubionych albumów, a ja zacząłem ostrzyć sobie zęby na jego następców.