Tag: heavy metal

Czytaj dalej

Recenzja: Tyrant „Hereafter”

Metalowym archeologom, zwłaszcza tym wyspecjalizowanym we wczesnym amerykańskim heavy metalu, logo Tyrant z pewnością nie powinno być obce. Wszak początki kariery tego konkretnego despoty sięgają końcówki lat siedemdziesiątych, a jego pierwsze, całkiem niezłe, choć mało znane wydawnictwa, ujrzały światło dzienne w drugiej połowie kolejnej dekady. Za sprawą zdecydowanie speedowych i thrashowych inklinacji, potężnych riffów, szorstkiego, surowego wokalu i ogólnej, gęstej produkcji, była to wówczas całkiem ciężka muzyka, tym bardziej w świetle gatunkowych standardów. Dziś, ponad trzydzieści lat później, w którym to czasie ukazała się tylko jedna płyta zespołu, dostajemy do rąk ich premierowe wydawnictwo…

Czytaj dalej

Recenzja: Divine Weep „The Omega Man”

Nostalgia za dobrym, zakutym w lśniącą zbroję heavy i power metalem żyje we mnie głęboko, i choć na co dzień raczej nie daje o sobie znać, to od czasu do czasu, jakiś niespodziewany bodziec sprawia, że wyruszam w podróż do krainy rycerskiej muzy, z nadzieją na odnalezienie nieodkrytej dotychczas komnaty skarbów. Tak oto, głodny przygód i pełen optymizmu, sięgnąłem po świeżutki krążek białostoczan z Divine Weep, który parę dni temu ujrzał światło dzienne, nakładem Ossuary Records – nowej wytwórni, parającej się, z założenia, właśnie takim, klasycznym graniem.

Czytaj dalej

W Kolejce Do Grania… Vol. 4

Po bardzo mocnym wydawniczym początku roku, na horyzoncie zaczyna majaczyć letni sezon ogórkowy – tym bardziej bolesny, że w obecnej sytuacji możemy zapomnieć o wszelkich festiwalach i imprezach. Niemniej, dużo fajnych premier wielkimi krokami zmierza w naszą stronę, a ja ponownie przedstawiam kilka piosenek z krążków, na które osobiście ostrzę sobie zęby.

Czytaj dalej

Recenzja: Maxdmyz „Anatomy Of Power”

Ciąg wrażeń towarzyszących obcowaniu z muzyką Londyńskiego Maxdmyz jest doprawdy zaskakujący. Pierwsze spojrzenie na miksującą Leonarda Da Vinci z H.R. Gigerem okładkę sugeruje zawartość z okolic Fear Factory, lub – z naszego podwórka – Thy Disease. Wbrew tym prognozom, po odpaleniu pierwszego kawałka dostajemy na twarz muskularne, tradycyjne riffowanie, posadowione na ciężkiej podwalinie garów i grzmiącego basu, nasuwające momentalnie skojarzenia z ostatnimi płytami thrashowych legend – Anthrax i Flotsam & Jetsam, albo amerykańskim heavy metalem w stylu Helstar, a na deser klasyczne, bardzo ładne zresztą, solo…

Czytaj dalej

Szybki Strzał: Aktor „Placebo”

Aktor to dość enigmatyczny fińsko-amerykański twór, powołany parę lat temu do życia przez artystów ze sporym, nawet jeśli w wypadku 2/3 składu zajebiście niszowym dorobkiem. Muzykę zawartą na ich drugim krążku, Placebo, trudno jednoznacznie sklasyfikować. Do głowy przychodzi mi masa skojarzeń: chwilami z robotycznym Voivodowym ekscentryzmem, ubranym w rozgorączkowaną rytmikę á la King Gizzard & The Lizard Wizard, innym razem z psychodelicznym, utopionym w syntezatorach space rockiem z okolic Hawkwind czy nawet Tame Impala…

Czytaj dalej

Recenzja: Hyborian „Volume II”

Zdaję sobie sprawę z tego, że zaczynanie recenzji od porównań do innych kapel może wydawać się krzywdzące, ale po pierwsze w przypadku najnowszego dzieła Hyborian naprawdę trudno byłoby tego uniknąć, a po drugie wierzę, że sami jego autorzy nie mieliby nic przeciwko, ponieważ na dwóch dotychczas wydanych krążkach obnoszą się ze swoimi inspiracjami z dumą i bez najmniejszych zahamowań. Chłopaki śmiało przemierzają szlaki, wytyczone przez świetliste gwiazdy sceny hard ‚n’ heavy XXI wieku, takie jak High On Fire, Baroness, Elder, a zwłaszcza Mastodon, zbierając po drodze najlepsze rozpropagowane przez nie muzyczne patenty i przekuwając je w swoją własną wersję  kudłatych dźwięków z pogranicza dooma i stonera…

Czytaj dalej

W Kolejce Do Grania…

W Kolejce Do Grania, czyli zestaw kilku utworów zwiastujących wyłaniające się zza horyzontu, wypatrywane przeze mnie, lub po prostu interesujące premiery płytowe, który można z powodzeniem wrzucić na weekendową playlistę i zaspokoić głód nowości. Dzisiejsze pilotażowe wydanie sponsorują Demons & Wizards i Psychotic Waltz, wspierane przez My Dying Bride oraz God Dethroned, a jego tematem przewodnim są powroty po latach!

Czytaj dalej

20 Najlepszych Płyt 2019 cz. 1 (20-11)

Rok 2019 za nami, a Irkalla jak zwykle działa od okazji do okazji. Tym niemniej, nie mogłem sobie odmówić napisania paru zdań o moich ulubionych krążkach minionych dwunastu miesięcy, zwłaszcza, że obrodziły one w doskonałe wydawnictwa niebywale wręcz obficie. Tak więc, bez zbędnego przedłużania, przedstawiam poniżej drugą dziesiątkę płyt stanowiących absolutną crème de la crème tegorocznej metalowej (z małymi rockowymi skokami w bok) uczty.