O Irkalli

Irkalla jest blogiem o metalu, powstałym z pasji i z potrzeby dzielenia się dobrą muzyką, która nieustannie ożywia i ubarwia moją codzienność. Na pisanie o tym co mi się podoba, lub (rzadziej) o tym co nie, nie pozostaje mi obok natłoku codziennych zajęć dużo czasu, więc świeże wpisy pojawiają się raczej nieregularnie i choć chciałbym zwiększyć obroty, nie bardzo widzę na to szanse. Irkalla żyje już od jakichś 10 lat i choć zaliczyła parę przypadków śmierci klinicznej, a w międzyczasie jej skład z dwóch osób-założycieli, skurczył się do jednej, uparcie nie daje się pogrzebać i wraca do świata żywych.

Być może nikt nie potrzebuje kolejnego, zwłaszcza tak małego bloga o ciężkim graniu – w końcu w sieci jest ich już tyle, że opinie o każdym właściwie krążku można by czytać przez bity tydzień. Dla mnie jednak recenzowanie jest motorem do uważnego słuchania, do pławienia się w muzyce, zwracania uwagi na detale i świadomego odpowiadania sobie na pytanie „Czy mi się to podoba?”, zamiast obojętnego przeżuwania kolejnych wydawnictw. Sam ten fakt sprawia, że chce mi się usiąść do klawiatury. Poza tym bardzo lubię się dzielić wrażeniami i jeżeli znajdzie się ktoś, kto dzięki temu trafi na materiał, który go poruszy i zostanie z nim na dłużej, to będzie to moja wygrana.

Następstwem hobbystycznego charakteru mojego blogowania jest specyficzny dobór materiałów do recenzji. Jako, że nie mam zawodowego obowiązku pisania, na łamy trafiają w większości rzeczy, które mi się spodobały. Krótko mówiąc, nie mam czasu ani ochoty zagłębiać się w gnioty na tyle, żeby być w stanie rzetelnie i w miarę obiektywnie je opisać. Z drugiej strony nie ograniczam się do konkretnych gatunkowych szufladek – w każdej można znaleźć fantastyczne produkcje – stąd przekrój stylistyczny opisywanych przeze mnie tytułów zawsze będzie szeroki. Tak wybiórcze podejście do tematu powoduje, że raz po raz kwestionuję sensowność gwiazdkowania, ostatecznie zawsze jednak dochodzę do wniosku, że końcowa nota w pewien sposób podsumowuje całość wrażeń i umożliwia uproszczoną klasyfikację prezentowanych wydawnictw.

Oprócz chleba powszedniego, to jest recenzji, na Irkalli można znaleźć krótkie relacje i garść fotek z koncertów, a także okolicznościowe artykuły o nieokreślonej z góry tematyce i częstotliwości publikacji wynikającej z mojego chwilowego kaprysu. Dodatkowo, na facebookowym froncie bloga pojawiają się informacje o nowych wpisach oraz drobniejsze rzeczy, takie jak pojedyncze fajne utwory, niusy o premierach i inny metalowy niesort. Zapraszam do obserwowania.

Pozdrawiam i zapraszam do lektury i słuchania,
MC